Kawa rozpuszczalna. Czy warto ją pic?

Kawa znana była już w XVI wieku. Dziś wielu z nas nie wyobraża sobie bez poranka, idealnie sprawdza się podczas przerwy w pracy, jest także nieodzownym elementem spotkań towarzyskich. Poza tradycyjną, czarną kawą parzoną, coraz więcej osób sięga po tzw. kawę rozpuszczalną.
Receptura kawy rozpuszczalnej została opracowana w latach 50 XX wieku. Nie jest tajemnicą, że podczas produkcji poddawana jest wielu skomplikowanym procesom, przez co jej skład znacznie różni się od składu ziaren kawy. Niestety często zdarza się, że w słoiku kawy rozpuszczalnej znajdziemy jedynie 20% kawy. Traci więc również na swoich właściwościach. Zawiera znacznie mniej kofeiny niż kawa mielona. Producenci często także dodają do niej emulgatory, zagęszczacze, stabilizatory i sztuczne barwniki.
Wiele osób wybiera ją ze względu na walory smakowe. Jest delikatna, a podana na zimno, w połączeniu z mlekiem i cukrem idealnie sprawdza się również w upalne dni. Jest także łatwa w przygotowaniu, nie musimy, jak w przypadku kawy mielonej, czekać, aż się zaparzy. Unikniemy również walki z pływającymi w filiżance fusami.